Żul Lv. 2

Moi drodzy, świat idzie do przodu z coraz większym tempem.
Nic nowego powiecie? A ja Wam powiem, że mnie to tempo zaskakuje.

Żule już nie podchodzą dziarskim krokiem z zapytaniem: „Panie masz pan drobne na bułkę? ”

Dzisiaj byłem uczestnikiem oto takiej sytuacji: „Przepraszam szanownego pana, ma pan komórkę? „. Byłem tak zaskoczony, że nie przyszło mi do głowy, że może chodzić o telefon…  Ale z drugiej strony po co mu wiedza o mojej piwnicy. O moją szarą komórkę jedynaczkę też na bank nie pytał… Widać moja niewyrażna mina była wystarczająco wymowna bo oto jegomość przemówił: „telefon komórkowy, ma Pan?”. Przekaz dotarł ale nadal był dla mnie czymś zagadkowym. Do tego stopnia, że posiadając dwa nie wiedziałem co powiedzieć…

Nie będę się rozwodził nad resztą tego dziwnego zdarzenia ale… pamiętajcie, dziś telefon, jutro samochód, a po jutrze dom…. czasy się zmieniają.

Odpowiedzi

Są takie pytania, które głupi mężczyźni (sam się do nich zaliczałem) zadają na początku znajomości. Liczą na to, że miło się rozczarują choć tak naprawdę gdzieś głęboko boją się odpowiedzi jak cholera. Jednak co począć taki to już nasz masochizm i zboczenie. Więc droga kobieto jeżeli usłyszysz jedno z poniższych pytań to nie odpowiadaj wprost… baa miń się trochę z prawdą… a gdy trzeba to KURWA KŁAM!

Miły sen…

to taki…

…podczas którego spływają Ci po policzku łzy radości…

…taki, który przyśpiesza bicie Twego serca…

…i czujesz, że to dzieje się nie prawdę…

…to taki sen, który wyzwala w Tobie wszystkie pozytywne emocje…

…i nie chcesz się z niego budzić…

…miły sen to taki sen, z którego jak się obudzisz jest Ci przykro, że był tylko snem…

Remont

Jak widać trwają tu obecnie eksperymenty :) nad nowym wyglądem, nowymi kategoriami i nowymi treściami. Już niebawem wszystko znów powinno ruszyć pełną parą, a tymczasem proszę o cierpliwość :)

Bluzy Facebooka i buty Twittera

Nie będzie to długi wpis choćby dlatego, że nie bardzo jest się nad czym rozwodzić.

Traktuję moje prywatne działania marketingowe na FB jako poligon doświadczalny. To czego się nauczę stosuję w pracy nie ryzykując niezadowolenia klienta… co najwyżej zgarnę zjebki od znajomych.