Dzisiejszy dzień potwierdził tylko moje przekonanie o tym, że nie ma rzeczy niemożliwych, a sprawy potrafią obierać ciekawy kierunek.
Miało dziś miejsce spotkanie z osobą, na której zobaczenie już nie liczyłem. A jednak… czasu było nie wiele…a może w sam raz… bo czy da się zmierzyć idealną porcję czasu potrzebą do nadrobienia zaległości między przyjaciółmi? Może porcja ta była w sam raz bo zmotywowała mnie do kolejnego spotkania ale tym razem zainicjowanego z mojej strony? Będzie się to wiązało z $ ale to tylko kolejny kopniak do działania. Trzeba cały czas gromadzić motywujące bodźce co by ich nigdy nie zabrakło. Zwłaszcza, że głowę mam jak zawsze pełną pomysłów, które należy „tylko” zrealizować.
2 Comments
Drzazga
Brawo!Tak trzymaj- najwazniejsze to miec cel i mierzyc w cel
15 sty
Rósałek
Czasami mam zbyt wiele celów i w związku z tym strzelam ze sporym rozrzutem, niejednokrotnie nie trafiając w końcu w żaden :P ale po to te wstrętne postanowienia się tu pojawiły :P
Dodaj komentarz