Blog przechodził ciężkie chwile bo i autorowi było niełatwo. Pomijam oszałamiającą temperaturę w mieszkaniu, teraz i tak już wysoką, 13 stopni. Nie chodzi tylko o kostniejące palce i spowolnione, zamarzające, myśli ale także o brak prądu, którym wczoraj zostałem uraczony. Wpierw myślałem, że coś padło ogólnie, ale wyjście na klatkę i wciśnięcie włącznika światłą rozwiało ten koncept. Skoro nie ma tylko(chyba) u mnie to pewnie korki. Jako, że przez rok mieszkania tutaj korków nie musiałem wymieniać(okazało się dlaczego),a były to korki ceramiczne, stare staruchne jakich się teraz już niemal nie widuje(obecnie królują automaty, gdy korek wyskakuje robi się pstryk i znów działa), w skrzynce z tym całym ustrojstwem leżała już jakaś paczka (nie wiadomo, czy zapasowe, czy już zużyte).
Pomyślałem, że podmienię moje na te z paczki jednak poprawy w postaci płynącego prądu widać nie było. Przy okazji okazało się, że moje koreczki spalić się nie mogły bo już były spalone i to dawno temu tylko ktoś domowym sposobem je zregenerował, a polega to na zastąpieniu spalonego drucika znajdującego się wewnątrz innym drucikiem,zazwyczaj grubszym, więc korek ten musiał by być meeeeega obciążony by się ponownie spalił co jest a wykonalne bo szybciej się spali instalacja w domu niż tak zregenerowany bezpiecznik, który już z bezpieczeństwem ma niewiele wspólnego. Dobrze dość wykładów z podstaw domowej elektryki, czas było ruszyć dupę w poszukiwaniu zamiennika co niestety okazało się nie takie łatwe(szukanie, a nie ruszenie dupy). W efekcie czego wróciłem spiesząc się do domu bo zaraz musiałem lecieć tym razem na rozmowę i zastałem na miejscu prąd, jednak jak się okazało nie na długo. Ogólnie ktoś grzebał w piwnicy przy tym całym dziadostwie.
Jestem w stanie zaadoptować się do niesprzyjających temperaturowych warunków ale elektronika już nie i średnio funkcjonuje w takich temperaturach(mam na myśli elektronikę domową, a nie tą słaną na biegun). Komputer raczył się nie restartować i wieszać po całej nocy działania, gdy to już nabrał odpowiedniej temperatury. Teraz pozostaje nadrabiać zaległości spowodowane tą niedyspozycją.
2 Comments
Carola
Kotek moj biedny :* Gdybym tam byla to by, Cie ogrzala
ale niestety nie moge. Sle gorace calusy xxxxxx
27 sty
Rósałek
na szczęście temperaturka już poszła w górę bo dzisiaj w domu jest szaleństwo czyli 21 stopni :D
Dodaj komentarz