Długo wpisu nie było i do tego ukazywał się ostatnio dość nieregularnie, więc niniejszym nadrabiam tą zaległość Na osłodę wpierw ostre Walenie w Kakao!
No małe zboczuszki skoro te walenie już mamy za sobą to przejdźmy do tematu właściwego, czyli seksu między rasowego … brzmi to strasznie, po ang. jakoś ładniej te związki między rasowe brzmią (interracial).
Zacznijmy od tego, że zdementuję jakobym poruszając ten temat posiadał kompleksy na tle wielkości własnego przyrodzenia.
A teraz pewien fakt:
- średnia głębokość pochwy u kobiet z nad Wisły to 13 cm
Teraz odnosząc się do tego faktu… po jaką cholerę Ci kobieto żywe 20 cm męskiego przyrodzenia? By o fantazyjnych 30 cm nie wspomnieć? Skoro i tak to w Ciebie nie wlezie całe to co chcesz robić z resztą? Ja wiem, idealne było by 50 wtedy jednym pchnięciem można było by pieścić całą pochwę, nerki i migdałki! Tyle przyjemności, przy jednym ruchu!
Jak to mawia mój przyjaciel: „Nie liczy się długość przyrodzenia, a technika pierdolenia”. Bo 20 cm też trzeba umieć używać! Tak, trzeba umieć tak robić by podczas „nabijania na pal” nasza partnerka nie zasnęła z „nadmiaru” emocji.
I czemu o tym wspominam? Bo ostatnio wpadł mi w oko pewien program w tv, który przypomniał mi te wszystkie śmieszne bajania, które się ślepo przekazuje dalej, a dotyczą one niespotykanie wielkich przyrodzeń u czarnoskórych mężczyzn.
W naturze wszystko musi pasować, każda część musi się zazębiać z inną. Biali mężczyźni pasują do białych kobiet, czyli czarnoskórzy mężczyźni do czarnoskórych kobiet… więc czemu robimy z tych kobiet jakieś szkapy? Słonice? Lub inne zwierzaki o dużych głębokościach organów płciowych, jak domniemam. tak jak w każdej grupie społecznej trafi się debil, tak bez względu na kolor skóry znajdzie się facet z anormalną wielkością przyrodzenia.
Przerażające jest to, że jedna z druga nie widziała czarnego fiuta na oczy ale opowiada jakie to one nie są wielkie… i jak by to takiego bardzo chciała co ewidentnie dowodzi jak cienka musi być w łóżku lub jak mało ma doświadczenia w te klocki skoro potrafi się zaspokoić tylko słupem telegraficznym…
5 Comments
Drzazga
Dla zainteresowanych tematem zmagan seksualnych odsylam do programu „SEXCETERA”(News magazine show, featuring undercover stories about the world of sex providing a provocative look at human sexuality from the erotic to the downright bizarre). ;P
22 lut
Rósałek
Wartościowa informacja :) Warto poszukać :D
Larofan
uwielbiam ta grafike
„walenie w kakao” rulz!
28 lut
Rósałek
Siła tkwi w prostocie :) ... nie mylić z prostatą... choć z męskiego punktu widzenia właśnie tam tkwi siła :D
Rósałek – bo życie bywa zabawne… czyli Blog o życiu » Walenie w kakao ma branie
[...] wpis http://rosalek.pl/380/walenie-w-kakao/ [...]
Dodaj komentarz