Ok…. trochę było cicho… no dobrze było nawet bardzo cicho ale to wynikało z niesamowitego zapierdolu i faktu, że moje domowe życie ogranicza się teraz do bytu niemowlaka, czyli siusiu, papu, kupke i lulu. Nie mam totalnie na nic siły… dawno już nie chodziłem do pracy gdzie wysysano ze mnie cała energię.
Wspomniałem o planach nie bez powodu. Szykuje się grubszy wpis o ostatnich wydarzeniach społeczno-politycznych jakie to nas spotkały. O tym gdzie kończy się współczucie, a zaczyna się rozgłos i żerowanie na nieszczęściu. Będzie o wpadkach mediów oraz o hipokrytach i głoszonych przez nich racjach.
Kolejne wieści ze świata to rosalek.pl w końcu ma PR1
małe, a cieszy.
Kwestia, która jeszcze pozytywniej mnie nastraja to fakt, że schudłem 8 kg i w końcu moja waga nie jest wyrażona trzema cyframi
A do tego wszystkiego szykuje się wielka przebudowa bloga bo (chyba) w końcu wiem, czego chcę i na czym mi zależy
Dodaj komentarz