Wczoraj wpisu nie było, dzisiaj też już jest blisko bym się nie wyrobił
Tak jak pisałem wypadało by choć pokrótce podsumować zeszły rok. Jak dokonać zmian i rozwijać się gdy nie zdajemy sobie z prawy z tego co już osiągnęliśmy lub z tego co spieprzyliśmy? Nie będę tutaj rozwodził się nad wszystkimi wydarzeniami bo było ich zbyt wiele, a to jak na mnie wpłynęły, co zmieniły, odczuwacie i odczujecie w każdym wpisie.
Myślę, że podpunkty z drobnymi komentarzami to będzie najlepsze rozwiązanie.
ROK 2009:
1. Rozwój zawodowy, nowe doświadczenia, nowa wiedza ale .i..
2. depresja. Gdy nic już nie zależy od Ciebie to po co żyć? Na szczęście…
3. Miłość i Kobieta, która mnie z tego wyciągnęła. Wzloty i upadki, budowanie wspólnej przyszłości jednak…
4. ludzie lubią się ranić Nowe postanowienia bo już nie będzie tak jak wcześniej co za tym idzie…
5. walka ze swoimi słabościami, poszukiwanie pracy i ogarnięcie swojego życia bo obecne nawet ciężko nazwać wegetacją.
6. rosalek.pl … na razie kuleje ale w końcu nabiera kształtu, w końcu rozpoczęło się coś co miałem w głowie od dawna i wierzę, że…
7. pozwoli mi to przenosić góry w w Nowym Roku…Roku 2010, Roku pełnym nowych wyzwań, wzruszeń, porażek ale przede wszystkim sukcesów, któe w końcu nadadzą życiu bliżej określony kierunek.
Czy trzeba coś dodać? Jedynie podziękowania dla wszystkich, którzy przy mnie byli, jeszcze większe dla tych którzy są, a raj tym którzy pozostaną. Bo czym jesteśmy bez ludzi? Możemy żyć ich bliskością lub ich nienawidzić i nawet wtedy ich potrzebujemy… bo tak to pozostanie nam się nienawidzić samych siebie.
Dodaj komentarz