Odpowiedzi

Są takie pytania, które głupi mężczyźni (sam się do nich zaliczałem) zadają na początku znajomości. Liczą na to, że miło się rozczarują choć tak naprawdę gdzieś głęboko boją się odpowiedzi jak cholera. Jednak co począć taki to już nasz masochizm i zboczenie. Więc droga kobieto jeżeli usłyszysz jedno z poniższych pytań to nie odpowiadaj wprost… baa miń się trochę z prawdą… a gdy trzeba to KURWA KŁAM!

1. Ilu ich było przede mną?
Na co on liczy? Że jest dziewicą? Że czekała na niego 20,30,40 lat? Swoją drogą nie rozumiem gloryfikacji dziewic w sprawach seksualnych. Ale to sprawa na osobny wpis. Wracając jednak do naszej rozkminy. A może taki człek chcę się przekonać czy jego kobiecie w przeszłości za często się nogi nie rozkładały? To się pewnego dnia zdziwisz jak usłyszysz:

On: ilu ich było?
Ona: nie liczę takich rzeczy.
On: no powiedz…
Ona: nie pamiętam
[to powinno mu dać do myślenia… zazwyczaj nie pamięta się gdy jest czegoś dużo]
On: to choć podaj przedział?
[chyba liczył, na 1-5]
Ona: no 20 to na pewno było…
On:…
[No i nastała niezręczna cisza]

2. Miałaś orgazm?
Pytanie to podważa nie tylko umiejętności faceta, zwłaszcza gdy pyta niepewnym i zlęknionym głosem. Ale czasem to pytanie sformułowane ciut inaczej może wynikać z faktu, że facet naprawdę ma zamiar być lepszy i trochę nad sobą popracować. Oczywiście naiwnym jest wierzyć, że gdy orgazmu nie było kobieta o tym powie… Swoją drogą czemu ma służyć to kłamstwo? By się facet nie rozpłakał? To może pora zmienić faceta…

3. Kochasz mnie?

On: Kochasz mnie?
Ona: jasne, że Cię kocham głuptasie! [wypowiedziała to myśląc: ma kasę, samochód, mieszkanie, daje mi poczucie stabilności i jako takie bezpieczeństwo, orgazmów nie mam, a seks jest słaby dlatego jak znajdę takiego co da mi to samo plus dobry seks to się pożegnamy, albo dorobię mu rogi, po cholerę szukać nowego]

Może przychodzą Wam do głowy inne masochistyczne pytania?

Powiązane wpisy

7 Comments

  • maruda

    Odnośnie wstępu posta – jakoś pytanie „Czy miałaś orgazm?” nie pasuje mi do początku znajomości i wybiło mnie z rytmu przy czytaniu :] Nawet nie przez moją pruderyjność odnoszę wrażenie, że facet ‘na początku znajomości’ albo rzadko się tym przejmuje albo boi się zapytać (nie tylko ze względu na to, co może usłyszeć; może od tak – bo takie pytanie wymaga pracy nad sobą, związkiem (a na początku związek to taki luźny związek – wygodniej się nie odzywać ;P ))

    Nie sprężyłeś się. Mało tych pytań… :P

    Ale śnieżki mi się podobają.

    7 sty
    Reply
    • Rósałek

      Tych pytań było na początku więcej ale i tak wyszło dość długie :) Więc jak zbiorę z dwa to zrobię kolejny zestaw :P

      Widzisz jeżeli facet już hmm miał jakaś partnerkę/jest czulszy od patyka to chce by jednak tej o to na tym łożu było choć trochę dobrze... ogólnie chodziło o to, że jest to pytanie, którego nie wolno/nie ma po co zadawać bo i tak prawdziwej odpowiedzi nie poznamy:P

  • Musicxator

    Hahahaha
    dobra wiadomość XD

    10 sty
    Reply
  • Iwona

    A czy zdajesz sobie sprawę z tego, że my kobiety też zadajemy dosłownie takie same pytania?? Chciałam napisać, że wolimy znać prawdę, ale przemyślałam sprawę i chyba raczej lepiej nie udzielać szczerej odpowiedzi.
    Ile tych dziewczyn było? Nawet jedna będzie dobrym powodem do tego by rozmyślać: jaka ona była? czy nie była lepsza ode mnie? Wiadomość o kilku do kilkunastu wywoła przerażenie i myśli: był z tyloma kobietami i wybrał mnie…czy jestem wystarczająco dobra? Na pewno mnie rzuci gdy pozna lepiej…
    Miałeś orgazm? Cholera powiedz, że miałeś – nie zniosę myśli, że tamte były lepsze…Jeśli my nie miałyśmy to i tak nie powiemy. Dla twojej przyjemności będziemy udawać. Uśmiech zadowolenia na twarzy ukochanego meżczyzny będzie lepszy niż orgazm (lol). Kochasz mnie? Jak przytakniesz za dużo będziemy sobie wyobrażać – odciągnij od tematu czymś interesującym :P
    I weź tu za nami traf ;P

    6 lut
    Reply
    • Rósałek

      To rzuca nowe światło na me przemyślenia :D nie spodziewałem się:
      1. szczerej odp kobiety w tym temacie :P
      2. kombinujecie... a my prości jesteśmy :D jak konstrukcja cepa :P

      Każdy z nas jest emocjonalnym masochistą :)

  • Iwona

    To my kobiety jesteśmy emocjonalnymi masochistkami!!! Coby się nie działo zawsze musimy się czymś martwić… I zawsze jesteśmy gotowe do poświęceń dla tych, których kochamy. W zamian oczekując tylko odrobiny miłości, czułości i lojalności.

    9 lut
    Reply
    • rosalek

      wiesz... wszystko zależy od ludzkiej wrażliwości i inteligencji :P ogrom osób, które znam się raczej nie przejmuje i nie analizuje co się dzieje w koło nich :)

Dodaj komentarz

Posting your comment...

Subscribe to these comments via email

Preview:

rozrywka | najlepsze tapety | Żywność modyfikowana ganetycznie gmo poważne zagrożenie | zarezerwuj nocleg Jastrzębia Góra blisko morza | Tanecznym krokiem | przewodnik po warszawie | filmy