dziecię zapomniane
Blog przechodził ciężkie chwile bo i autorowi było niełatwo. Pomijam oszałamiającą temperaturę w mieszkaniu, teraz i tak już wysoką, 13 stopni. Nie chodzi tylko o kostniejące palce i spowolnione, zamarzające, myśli ale także o brak prądu, którym wczoraj zostałem uraczony. Wpierw myślałem, że coś padło ogólnie, ale wyjście na klatkę i wciśnięcie włącznika światłą rozwiało ten koncept. Skoro nie ma tylko(chyba) u mnie to pewnie korki. Jako, że przez rok mieszkania tutaj korków nie musiałem wymieniać(okazało się dlaczego),a były to korki ceramiczne, stare staruchne jakich się teraz już niemal nie widuje(obecnie królują automaty, gdy korek wyskakuje robi się pstryk i znów działa), w skrzynce z tym całym ustrojstwem leżała już jakaś paczka (nie wiadomo, czy zapasowe, czy już zużyte).




