Pozytywnie

Zawsze pisuję pod wpływem emocji, a biorąc pod uwagę, że ludzka głupota jest nieskończona to najczęściej tworze lekko podkurwiony. Wyrzucam z siebie te pokłady negatywnej energii by tego w sobie nie dusić, a przy okazji może uda się kogoś skłonić do refleksji.

Jednak widząc jak w zastraszającym tempie wzrasta liczba zdołowanych osób, które poddają się negatywnym emocją postanowiłem tchnąć światło i nadzieję w ich smutne życie ;)

Tak o to będą się pojawiały pozytywne wpisy zachęcające do życia i nakłaniające do porzucenia myśli o sznurze ;)

Nie ogarniam…

po prostu nie ogarniam…

 

 

ale…

A mówiono mi…

nie myśl tyle… za dużo analizujesz. Tak rade pewnego dnia przekazała mi bardzo bliska osoba i … miała racje. Pewnych rzeczy nie jesteśmy w stanie pojąć bo posiadamy za małą wiedzę, innych nie ogarniamy bo brakuje nam odpowiedniej ilości doświadczeń lub ogólnie  posiadamy za mało informacji. Teraz usłyszałem to ponownie… jednak tym razem jest trochę inaczej… Bo teraz nie dumam nad „problemem”, a nad faktem jak to możliwe, że po tych wszystkich przejściach z kobietami nagle jednej zupełnie nie mogę rozgryźć…

Czyżbym czegoś nie wiedział bo zostało zatajone? A może po prostu zbyt wiele nas różni? Albo trafiłem na prawdę na jeden z niewielu wyjątkowych „egzemplarzy”… a może po prostu za dużo analizuję…

Żul Lv. 2

Moi drodzy, świat idzie do przodu z coraz większym tempem.
Nic nowego powiecie? A ja Wam powiem, że mnie to tempo zaskakuje.

Żule już nie podchodzą dziarskim krokiem z zapytaniem: „Panie masz pan drobne na bułkę? ”

Dzisiaj byłem uczestnikiem oto takiej sytuacji: „Przepraszam szanownego pana, ma pan komórkę? „. Byłem tak zaskoczony, że nie przyszło mi do głowy, że może chodzić o telefon…  Ale z drugiej strony po co mu wiedza o mojej piwnicy. O moją szarą komórkę jedynaczkę też na bank nie pytał… Widać moja niewyrażna mina była wystarczająco wymowna bo oto jegomość przemówił: „telefon komórkowy, ma Pan?”. Przekaz dotarł ale nadal był dla mnie czymś zagadkowym. Do tego stopnia, że posiadając dwa nie wiedziałem co powiedzieć…

Nie będę się rozwodził nad resztą tego dziwnego zdarzenia ale… pamiętajcie, dziś telefon, jutro samochód, a po jutrze dom…. czasy się zmieniają.

Odpowiedzi

Są takie pytania, które głupi mężczyźni (sam się do nich zaliczałem) zadają na początku znajomości. Liczą na to, że miło się rozczarują choć tak naprawdę gdzieś głęboko boją się odpowiedzi jak cholera. Jednak co począć taki to już nasz masochizm i zboczenie. Więc droga kobieto jeżeli usłyszysz jedno z poniższych pytań to nie odpowiadaj wprost… baa miń się trochę z prawdą… a gdy trzeba to KURWA KŁAM!

Nie zdałem ustnego angielskiego | Blogi | zespół muzyczny na wesele | Akcesoria dla baletnic | przewodnik po warszawie | pokoje Kępno | stoliki kawowe