Minął już rok
Timehope przypomniał mi ostatnio o wpisie:
„mam 25 lat i nie mam narzeczonej/żony/1,2,3,4,5 dzieci/słit fotek ze znajomymi…
czy to znak, że powinienem się już martwić?”
Wtedy faktycznie mnie to martwiło, może nie jakoś mocno ale jednak, a teraz… phi… będzie co ma być. Szczęściu trzeba pomagać, nie ma co go poganiać. Wszystkim niecierpliwym tak jak ja, życzę cierpliwości i wytrwałości



